sobota, 17 listopada 2007
niedziela, 11 listopada 2007
środa, 7 listopada 2007
Kawa i papierosy
Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę ze szkodliwości palenia, ale wielkie "PALENIE ZABIJA" na pół paczki może z czasem się opatrzeć i znudzić. Proponuję własnej produkcji zamienniki, niech rozświetlą mrok zadymionych pomieszczeń.
Spersonalizujmy nasze elemy. Zamieńmy w żart palmale.
Podkreślmy nasze zdolności paczką kameli.

Niektórzy nazywają to nudą w pracy. Według mnie- to ważny czyn społeczny.
Uśmiechnijmy się do paczki.

UWAGA:
1) Aby wydrukować zamienniki w prawidłowych rozmiarach, kliknij szablon i zapisz na dysku. Nie Używaj opcji "drukuj" bezpośrednio z okna przeglądarki!
2) W żaden sposób nie zachęcam do palenia. To Twoje zdrowie.
Spersonalizujmy nasze elemy. Zamieńmy w żart palmale.
Podkreślmy nasze zdolności paczką kameli.

Niektórzy nazywają to nudą w pracy. Według mnie- to ważny czyn społeczny.
Uśmiechnijmy się do paczki.

UWAGA:
1) Aby wydrukować zamienniki w prawidłowych rozmiarach, kliknij szablon i zapisz na dysku. Nie Używaj opcji "drukuj" bezpośrednio z okna przeglądarki!
2) W żaden sposób nie zachęcam do palenia. To Twoje zdrowie.
czwartek, 18 października 2007
piątek, 21 września 2007
piątek, 7 września 2007
czwartek, 6 września 2007
Dzień Ogórka. Kruszewo.
Muszę powiedzieć, że impreza mocno mnie rozczarowała. Spodziewałem się jajcarskiego festynu, facetów poprzebieranych za kiszone ogórki (kobiety za kiszoną kapustę), konkursów rzucania kiszonką w dal, kiszonego tortu i innych typowych, słodko-kwaśnych atrakcji.
Tymczasem- jesteśmy na miejscu, masa dzieci i psów (nie przepadam za oba gatunkami), właśnie trwa msza. Nie pytałem w czyjej intencji. Msza, przemówienia, panowie dęci wystąpili z instrumentami, kobiety jakieś kolorowo ubrane zza krzaka wyszły, i tyle oficjałki.
A ludzie, ci co już za daleko księdza stali, w handel uderzyli- jak to zwykle bywa na Dniu Ogórka, stanowiska AVONu, Ken i Barbie stoją i patrzą z co drugiego straganu, te fajne żaby co podskakują jak naciśniesz pompkę, pistoletów plastikowych tyle że tu już prokuratura powinna się zainteresować, wioska nawet mój Boże indiańska pierwsza w Polsce swoje paciorki zarzuciła.
Same ogórki- w cenie. Wiadro, wiadereczko, pojemniczek ten co na zdjęciu widzicie za piątaka schodził. Ogórków 4-5 w środku, ale nasze, kruszewskie, festiwalowe. To nic, że w makro za 5kg przepysznych nadnarwiańskich z sakwy 8 dukatów wyłuskać musisz, na Dniach Ogórka jesteś i płać.
A na tym zdjęciu to puchar nawet jakiś widać... tak, to puchar? Czy szklanka ze spodkiem w złej kolejności podana, nie wiem.

A tutaj owa msza, po lewej samochodziki.
(Dzień + Ogórek = Samochodzik, proste)

I tyle. Jeszcze jakby mało biedy było na ławeczce siedział koleś z rowem na wierzchu przez co musiałem bluźnić a to grzech.
Tymczasem- jesteśmy na miejscu, masa dzieci i psów (nie przepadam za oba gatunkami), właśnie trwa msza. Nie pytałem w czyjej intencji. Msza, przemówienia, panowie dęci wystąpili z instrumentami, kobiety jakieś kolorowo ubrane zza krzaka wyszły, i tyle oficjałki.
A ludzie, ci co już za daleko księdza stali, w handel uderzyli- jak to zwykle bywa na Dniu Ogórka, stanowiska AVONu, Ken i Barbie stoją i patrzą z co drugiego straganu, te fajne żaby co podskakują jak naciśniesz pompkę, pistoletów plastikowych tyle że tu już prokuratura powinna się zainteresować, wioska nawet mój Boże indiańska pierwsza w Polsce swoje paciorki zarzuciła.
Same ogórki- w cenie. Wiadro, wiadereczko, pojemniczek ten co na zdjęciu widzicie za piątaka schodził. Ogórków 4-5 w środku, ale nasze, kruszewskie, festiwalowe. To nic, że w makro za 5kg przepysznych nadnarwiańskich z sakwy 8 dukatów wyłuskać musisz, na Dniach Ogórka jesteś i płać.
A na tym zdjęciu to puchar nawet jakiś widać... tak, to puchar? Czy szklanka ze spodkiem w złej kolejności podana, nie wiem.

A tutaj owa msza, po lewej samochodziki.
(Dzień + Ogórek = Samochodzik, proste)

I tyle. Jeszcze jakby mało biedy było na ławeczce siedział koleś z rowem na wierzchu przez co musiałem bluźnić a to grzech.
sobota, 25 sierpnia 2007
poniedziałek, 13 sierpnia 2007
armatura głowy
Profesjonalne nożyce dla całej rodziny wymagają profesjonalnego wizerunku.
Zwłaszcza te z regulowaną ostrzą-kontrolą- dźwignią.

Mile połechtany zmysł estetyki nie powinien brać jednak góry nad rozsądkowo- praktycznym podejściem do produktu.
Profesjonalne nożyce bowiem zostały wyposażone w pstryczek "ON / OFF", co, jak informuje nas wesoły kartonik, jest zupełną nowością, a toksycznie żółta plamka o bliżej nie określonym kształcie zamyka usta ostatnim niezdecydowanym- 9 watts, i to dla wszystkich dłudości.
"Kup mnie!", krzyczy opakowanie.
Pomyśl, zestaw ostrzyżenia może być naprawdę twój...
Czy podejmiesz ryzyko?
Zwłaszcza te z regulowaną ostrzą-kontrolą- dźwignią.

Mile połechtany zmysł estetyki nie powinien brać jednak góry nad rozsądkowo- praktycznym podejściem do produktu.
Profesjonalne nożyce bowiem zostały wyposażone w pstryczek "ON / OFF", co, jak informuje nas wesoły kartonik, jest zupełną nowością, a toksycznie żółta plamka o bliżej nie określonym kształcie zamyka usta ostatnim niezdecydowanym- 9 watts, i to dla wszystkich dłudości.
"Kup mnie!", krzyczy opakowanie.
Pomyśl, zestaw ostrzyżenia może być naprawdę twój...
Czy podejmiesz ryzyko?
niedziela, 5 sierpnia 2007
sobota, 28 lipca 2007
czwartek, 26 lipca 2007
Subskrybuj:
Posty (Atom)












