czwartek, 25 czerwca 2009

Vilno

Deszcz padał praktycznie non stop, i zajęty byłem tak bardzo, że praktycznie nie miałem czasu na zdjęcia.
Trzy zrobiłem na pewno :)



środa, 24 czerwca 2009

Lietuva, info

Podróż autokarem na trasie Białystok - Vilno (z przerwami ok. 45min.) trwa mniej więcej 4.5-5h. (wyjazd 6.00, dojazd do centrum Vilna 12.00 czasu litewskiego). Granice polsko-litewską (której nie ma) przekracza się na podstawie dowodu osobistego.
Zmiana czasu - godzina do przodu.



Jeśli ktoś chce wracając odwiedzić Troki, najlepiej pojechać jest w taki sposób (na niebiesko trasa powrotna):


Do Druskiennik jedziemy zaś tak (z Białegostoku 3h drogi autokarem):


Przykładowe ceny na Litwie (1 lit (Lt) = ~1.32 zł):

Piwo .............................. 2-2.6 Lt / 5-7 Lt (sklep / knajpa)
Chleb (ciemny, 2.5 kg) ................ 7 Lt
Camele, Marlboro ........................ 7 Lt
Obiad ............................................. od 15 Lt


Przypominam, że w granicach EU można zapakować do plecaka i wwieźć do kraju:

- 4 kartony papierosów
- 10 litrów wódki
- 90 litrów wina
- 110 litrów piwa.

PS Okropna wiadomość dla niektórych (zwłaszcza mocno starszych) osób: Vilno nie jest już polskim miastem i naszą walutą ciężko się tu robi zakupy.

sobota, 30 maja 2009

who the hell is Tosia?!


Rysy spokojne, takie nienachalne,
Tętno 60/90, czyli normalne,
Kwasy trawią, krążenie krąży,
Szybko podniosła się po 7-mej ciąży,

Praca marzenie, bo w rektoracie,
Rok po awansie, lata na szmacie,
W młodości na basie w kapeli grała,
Ta umiejętność do dzisiaj została,

Basowym głosem wydaje rozkazy,
Basem się śmieje gdy robią wymazy,
Sama remonty robi, sama gotuje,
na młodych mężczyzn aktywnie poluje.

Ot, cała Tosia, ponoć Zuch Baba
Gdyby nie końska twarz...
wyglądałaby jak żaba.

poniedziałek, 11 maja 2009

niedziela, 10 maja 2009

czwartek, 7 maja 2009

komiks_10


EDIT 8.V.
Siostra dziś do mnie zadzwoniła, i mówi, że ona też nie rozumie elefanta, ale szukała uparcie głębszych treści i w końcu wymyśliła, że elefant ma kryzys, bo mu trąba opadła.
- I się zarumienił - dodałem.